Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Jerzy


Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechniane tego pliku przez osoby trzecie jest przestępstwem i będzie ścigane z całą dopuszczalną surowością prawa.

Kody:

Wszelkie postaci i wydarzenia opisane w tym tekście są najzupełniej fikcyjne a jakiekolwiek podobieństwo do realnych osób i zdarzeń jest najzupełniej przypadkowe.


Pamiętnik nastolatki cz. 1

Wczoraj zajrzałam do mojego ukrytego pamiętnika, który prowadzę z przerwami od trzeciej klasy podstawówki. Miałam już prawie szesnaście lat, kiedy zaczęłam go pisać, bo w tym roku rozpoczęła się moja seksualna edukacja. Zaczęły się wakacje i mama postanowiła odwiedzić wuja Roberta brata mojego dziadka. Rob jak go zdrobniale nazywała, mieszkał w ładnym obszernym domu nad jeziorem Michigan. Byłam tutaj kilka razy i teraz też jechałam, ciesząc się z góry na miły jak zawsze pobyt u wuja.
Wuj przystojniak, jak zwykła mówić o nim mama czekał na nas na stacji. Uniósł mnie i ucałował w oba policzki i ku mojemu zaskoczeniu w usta. Przy serdecznym powitaniu z mamą powiedział; patrzcie jak ta Helen wyrosła. To już prawie panna. Mama roześmiała się mówiąc; ty jak zwykle prawisz komplementy płci przeciwnej, nawet wówczas, gdy ma ona dopiero piętnaście lat. Był to żartobliwy komentarz, ale mnie się to spodobało i spojrzałam na wuja nieco inaczej niż dwa lata temu, kiedy byłam tutaj z moim dziadkiem. Wuj wysoki, wyprostowany z lekką siwizną, był wdowcem od pięciu lat. Mimo swoich 73 latek wyglądał na znacznie młodszego. Podobał mi się, a także jego żartobliwy sposób mówienia.. Wsiadłyśmy do starszego już forda i po chwili jechałyśmy z wujem do jego domu. Nie będziecie sami. Przyjechał Stan. Helen będzie miała towarzystwo. Kuzynek Stan był starszy ode mnie o 2 lata i spotkaliśmy się pierwszy raz właśnie w czasie ostatniego mojego pobytu u wuja. Po półgodzinnej podróży byliśmy na miejscu. Stan czekał przed domem. Byłam lekko zaskoczona widokiem Stana. Jak na siedemnastolatka wyglądał poważnie. Po powitaniach wylądowałam w swoim pokoju, z którego było wyjście na balkon biegnący wzdłuż domu. Dom był duży i każde z nas miało swój pokój Do łazienki były wejście z mojego pokoju i Stana. Wuj zadbał o to, że kiedy łazienka była zajęta nad drzwiami w jednym lub drugim pokoju świeciła się lampka sygnalizacyjna. Kto pierwszy wszedł do łazienki zapalał lampkę .Mój pokój z drugiej strony przylegał do dwóch pokoi tak samo usytuowanych jak mój i Stana. Jeden zajmowała moja mama, a drugi był wolny.. Dalej był dwa pokoje z łazienką, które zajmował wuj Rob..
Kolacja upłynęła w przyjemnej atmosferze. Nawet poważny Stan żartował i wspólnie z wujem zaproponował plan następnego dnia. Oczywiście będziemy się jutro kąpać w jeziorze, spacer, obiad, przejażdżka i wiele innych atrakcji. Byłam nieco zmęczona podróżą, powiedziałam dobranoc i poszłam do pokoju. Zapaliłam lampkę sygnalizacyjną dla Stana i weszłam do łazienki. Po chwili naga stałam w wannie trzymając prysznic. Strugi ciepłej wody spływały po moich ledwie zarysowanych cycuszkach, pieściły delikatnie moje dziewczęce krocze, które bardzo lubiłam dotykać i czasem pieścić malutki koniuszek w górnym końcu mojej szparki. Od pewnego czasu zauważyłam, że sprawia mi to dużą przyjemność teraz też mój paluszek poruszał wargi mojej muszelki dotykał drgającego pod moim palcem koniuszka. To było przyjemne podniecające. Odświeżona wskoczyłam w nocna koszulkę i po chwili byłam pod kołdrą na tapczanie. Zasnęłam.

Następnego dnia obudziłam się wcześnie wyspana. Weszłam do łazienki i po chwil spłukiwałam resztki snu. Nagle drzwi od pokoju Stana otworzyły się i zobaczyłam rozszerzone oczy kuzyna i krótki okrzyk - przepraszam. Byłam lekko zaskoczona nie tym, że mnie zobaczył w nagą w wannie, ale jego spojrzeniem na moją cipkę i powolnym wycofaniem się za drzwi. Oczywiście zapomniałam zapalić lampki. Zeszłam na śniadanie. Wuj siedział z mamą rozmawiali. Jak spałaś Helen, zapytał wuj. Wspaniale odparłam, jestem głodna jak wilk. Jadłam z apetytem, gdy do jadalni wszedł Stan. Spojrzała na mnie i uśmiechnął się. Uśmiechnęłam się także. Po godzinie byliśmy nad jeziorem. Było ciepła pogoda zachęcająca do kąpieli. Mama z wujem zostali na brzegu a ja ze Stanem wskoczyliśmy do chłodnej wody. Umiałam pływać, więc po chwil odpłynęliśmy razem nieco od brzegu. Baraszkowaliśmy w wodzie chyba z pół godziny. Mama z wujem odeszli do domu. Wyszliśmy na brzeg. Położyłam się na trawie z rękami pod głową obok kuzyna. Helen jesteś fajna. Jak cię zobaczyłem w łazience to nie chciałem wyjść mówił kuzynek. Spojrzałam na niego, leżał wyciągnięty na wznak. Zauważyłam, ku mojemu zaskoczeniu, że gdy do mnie mówił o łazience, mokre slipki u zbiegu ud były lekko uniesione, Coś sztywnego wybrzuszało je. Mój kuzynek był podniecony. Odpowiedziałam, wiem Stan że nie bardzo miałeś ochotę wyjść. Robiłeś to tak powoli i cały czas patrzyłeś na mnie. Nie gniewam się. To było nawet interesujące. Jak to, że teraz też coś masz na myśli bo mówią o tym twoje kąpielówki wybrzuszyły się co nieco. Stan usiadł i natychmiast położył się na brzuchu mówiąc, - ale jesteś spostrzegawcza, rzeczywiście jestem nieswój. - Co ja na to poradzę, że często myślę o dziewczynach. Jak na swoje lata byłam bardzo bezpośrednia i mówiłam to, co myślałam. Wiedziałam już z rozmów z koleżankami i literatury jak wpadła mi w ręce, oraz z jednego świerszczyka, jaki pokazała mi koleżanka, że jak chłopak się podnieca to jego członek sztywnieje. "To jak myślisz o dziewczynach to się podniecasz i ci staje powiedziałam naiwnie. Stan spojrzał na mnie zdziwiony i lekko zaczerwieniony i cicho zapytał, " a ty skąd o tym wiesz". Powiedziałam mu, był lekko zaskoczony. Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zapytałam "Stan czy mogę go dotknąć przez kąpielówki". Nie odpowiedział tylko położył się z powrotem na wznak. Wybrzuszenie kąpielówek wydawało mi się jeszcze większe. Miał zamknięte oczy i oddychał głęboko. Delikatnie dotknęłam to, co sterczało sztywno w jego kąpielówkach. Drgnął i lekko rozchylił nogi. Pod palcami czułam sztywną dość dużą jak na siedemnastolatka pałkę. Nic nie mówił tylko lekko dyszał, oczy miał cały czas zamknięte. Lekko podniecona, sama nie wiedząc, co robię, przesunęłam rękę na jego udo i po chwili znalazła się ona pod materiałem obejmując palcami sztywną gorącą pałkę mojego kuzynka. Drgną gwałtownie i złapał mnie za rękę przytrzymując ją jednak na swojej sztywności. "Helen jesteś pierwsza dziewczyną, która mnie tak dotyka. To takie przyjemne i podniecające. Nie czekając na jego przyzwolenie wysunęłam podnieconego kutasa ze slipek. Stan patrzył na mnie z zapytaniem w oczach. Jego członek miał chyba z szesnaście centymetrów, był sztywny; zaczerwieniona pałka wysuwała się pokazując moim zaciekawionym oczom kropelkę śluzu na jej szparce. Pierwszy raz miałam kutasa chłopaka w swoim ręku. Sama byłam zaskoczona swoją odwagą i szybkim działaniem. Mój o dwa lata starszy kuzynek był całkowicie zdezorientowany, ale jednocześnie, czułam to, chciał tej pieszczoty. Ściskałam lekko jego sztywność zsuwając rękę w dół co powodowało mocniejsze wysunięcie pały. Zesztywniał i nagle podniósł się i wskoczył do wody. Odpłynął dość daleko. Leżałam, rozmyślając o całym niespodziewanym wydarzeniu. Nie przypuszczałam nawet, że będę wkrótce przeżywać jeszcze mocniejsze i bardziej podniecające chwile. Po kilkunastu minutach Stan przypłynął był już opanowany. Podszedł do mnie i powiedział chodź wracamy do domu. Wuj w szortach i koszulce siedział na balkonie. Mama kończyła przygotowanie obiadu. Poszłam do pokoju. Zrzuciłam kostium kąpielowy i naga położyłam się na tapczanie. Masowałam lekko swoją dziewczęcą jeszcze gładką cipkę. Miałam dopiero ślady włosków, nie takie jakie widziałam na zdjęciach starszych dziewczynek. Czułam, że się za chwilę podniecę. Moja wąska szparka u zbiegu ud była jeszcze zamknięta. Dotknęłam lekkiej wypukłości u góry mojej szparki, potem wsunęłam palec drażniąc ten sterczący pod moim dotknięciem punkcik. To było takie przyjemne. Szparka zrobiła się lekko wilgotna. Gładziłam jej rozchylone moimi palcami wargi podniecałam się jak to pokazała mi starsza koleżanka Nina. Dalszą pieszczotę przerwał głos mamy wołającej z dołu, Helen, Stan proszę na obiad. Szybko ubrałam się i gdy zeszłam wuj i Stan siedzieli już przy stole. Obiad minął szybko. Wuj pił z mamą wino. Wujku , czy mogę spróbować trochę wina uśmiechnęłam się. Wuj spojrzał na mnie i powiedział "jesteś jeszcze za młoda, ale odrobinkę możesz spróbować". Podał mi kieliszek napełniony do połowy. Spróbowałam pociągając mocny łyk i odstawiłam kieliszek. Udałam, że się krzywię i powiedziałam " nie smakuje mi taki napój". Wuj uśmiechnął się i powiedział. Jesteś jeszcze za młoda, żeby wiedzieć, co dobre". Kuzynek wziął kieliszek i wypił resztę mówiąc "wuju ona jeszcze nie wie, co to jest wino" Patrzcie jaki dorosły roześmiał się wuj. Mama też uśmiechnęła się. Chodź pomóż mi pozmywać. Potem sjesta. Jest gorąco to trochę odpoczniemy". Wuj ze Stanem poszli do swoich pokoi. Pomogłam mamie i po chwili znalazłam się znów w pokoju. Poszłam do łazienki, zapalając lampkę sygnalizacyjną. Ciepły prysznic gładził moją skórę. Po kąpieli naga położyłam się na tapczanie. Przykryłam się lekkim kocem.. Myślałam o chwilach spędzonych z kuzynkiem nad jeziorem. Miałam jeszcze w oczach jego sterczącego kutasa i jego zachowanie. Czułam, że będzie się starał jeszcze bardziej zbliżyć się do mnie. Byłam ciekawa jego reakcji i jak się będzie zachowywał. Położyłam się na boku i po chwili mocno usnęłam.
Nie wiem jak długo spałam . Śniło mi się, że Stan wszedł do mojego pokoju i dotyka mojego uda. Budziłam się czując, że jednak to nie sen. Nie reagowałam, nie otwierałam oczu udając, że mocno śpię. Ciepła drżąca lekko ręka dotykała wnętrza mojego nagiego odsłoniętego z pod kocyka uda. To musiał być Stan. Gładził delikatnie moje udo przesuwając rękę w kierunku mojej wypiętej pupci. Nie ruszałam się oddychając miarowo, czekałam z zainteresowaniem i niecierpliwością dalszych ruchów Stana. Ośmielony brakiem mojej reakcji i słysząc spokojny oddech, zbliżył rękę do mojej cipki. Po chwili czułam jak bardzo delikatnie próbuje rozchylić wargi mojej dziewczęcej szparki. Drgnęłam i poruszyłam się, udając, że się budzę. Ręka gwałtownie usunęła się z mojej cipki. Otworzyłam oczy. Stan w slipkach i koszulce stał jak wryty patrząc na mnie z przerażeniem, a zarazem oczekiwaniem na moja reakcję, był trakcie rejterady z pokoju. . Usiadłam i powiedziałam Stan nie odchodź, nie bój się, wiem, że chciałeś mnie zobaczyć i to było ponad twoje siły, żeby mnie nie dotknąć, kiedy tak mocno spałam.
Stan zatrzymał się odwrócił do mnie mówiąc. Przepraszam, to rzeczywiście było ponad moje siły, po tym, co przeżyłem nad jeziorem. Gdy wszedłem do łazienki przez uchylone drzwi do Twojego pokoju zobaczyłem cię śpiąca. Koc zsunął się z twoich ud. Byłaś taka piękna i pociągająca, że nie mogłem się powstrzymać by cię nie dotknąć. Myślałem, że się nie obudzisz i szybko odejdę, ale stało się. Nie gniewaj się. Patrzyłam na niego jak stał zażenowany pośrodku pokoju, jego slipki z przodu były uniesione. Stan był podniecony. Widziałam w jego oczach pożądanie i chęć dotknięcia mnie jeszcze raz.
Przesunęłam się na tapczanie, przykrywając się kocykiem powiedziałam spokojnie " chodź usiądź proszę". Kuzynek skwapliwie przysiadł na brzegu tapczanu. Nie gniewam się powiedziałam, to było nawet przyjemne i jak chcesz możesz mnie dotykać, ale pod warunkiem, że ja ciebie też. Ok.?. OK., odpowiedział, przysuwając się bliżej. Mówiłaś o tym, że widziałaś czasopismo dla dorosłych. Ja mam dwa numery znalazłem kiedyś między wyrzuconymi przez wuja gazetami. Ja też rozmawiam z kolegami o dziewczynach. Najwięcej doświadczenia z nas ma Jon, który ma starszą o dwa lata siostrę. Ta pokazała mu wiele rzeczy i mówiła, co dziewczyny lubią. Mówił, że siostra nauczyła go jak ma ją pieścić, sama też go pieściła. Opowiedział mi o tym tylko mnie bardzo dokładnie. Myślałem o tym, co mi mówił, gdy dotykałem twojej nagiej nogi. Słuchałam go z zainteresowaniem. Przerwałam mu mówiąc pewnie chciałbyś robić to co Jon . Nie odpowiedział tylko objął mnie ramieniem przytulając się mocno. Koc zsunął się obnażając mnie do połowy. Poczułam usta Stana na szyi potem policzku i końcu gwałtownie wpił się w moje usta. Jeszcze nikt mnie tak nie całował. Bezwiednie objęłam go i poddawałam się jego pocałunkom. Ręka błądziła po zaczątkach moich dziecinnych jeszcze piersiątek i zsuwała się co raz niżej . Poczułam jak drżące podnieceniem palce kuzynka dotykają delikatnie mojej cipki. Po chwili jeden wsunął się miedzy wargi mojej szparki, która była już wilgotna. Pieścił sterczący punkcik, było mi tak przyjemnie. Niecierpliwie wsunęłam rękę do slipek Stana obejmując gorąca , drgająca podnieceniem sztywną pałę. Jego język znalazł się na mojej muszelce, pieszcząc ją delikatnie.
Powoli podniósł głowę i cicho powiedział. Jesteś cudowna Helen to takie rozkoszne i miłe całować twoją różową szparkę. Jon mówił mi, że to mocno przeżywa. Nie bardzo mu wierzyłem, ale teraz wiem, że to prawda. To jest wspaniałe. Koc zsunął się zupełnie byłam cała naga obok napalonego do granic nastolatka.
Stan, powiedziałam ja jestem naga ty też zrzuć te slipki i koszulkę, chcę cię widzieć nagiego tak jak ty mnie. Po chwili nagi Stan ze sterczącym jak lanca fiutem leżał koło mnie. Patrzył na mnie lekko zdenerwowany i czułam, że chce coś powiedzieć, ale nie wie jak. Wreszcie powiedział. Jon mówił mi, że jego siostra doprowadza go do pełnej rozkoszy. Czy powiedzieć ci co ona robi ?.Tak Stan, powiedziałam cicho, zaciekawiona i podniecona. Z lekkim ociąganiem, przytulając się mocno kuzynek szepnął mi do ucha. "Ona bierze mu jego członka do buzi, liże i ssie , a on potem eksploduje. Tak mi powiedział. Mówił też, ze siostrze to także sprawia przyjemność. Odsunęłam się gwałtownie patrząc na niego zawstydzona. Tak widziałam to w świerszczyku, który mi pokazała koleżanka, ale to było między dorosłymi. Patrzyłam na sterczącego kutasa Stana, drgającego podnieceniem i nagle bez słowa, nie zastanawiając się co robię, ujęłam stercząca pałę kuzynka zbliżyłam do niej usta. Stan leżał wyprężony na wznak z zamkniętymi oczami, drżąc. Moje wargi powoli objęły podnieconą do granic pałę. Drgną jeszcze mocniej i oburącz objął moją głowę. Jego kutas znalazł się w moich ustach. Nie wiedziałam, co robić, ale jakoś instynktownie zarówno wargi jak i język coraz mocniej i namiętniej pieściły pierwszy raz w życiu kutasa nastolatka, dla którego to było także pierwsze w życiu doznanie. Trwało to krótką chwile, gdy nagle Georgie szeroko rozrzucił nogi by je gwałtownie ścisnąć uwalniając sztywnego kutasa z moich ust. Zdumiona i zaskoczona widziałam jak ze szparki pały tryska biała gęsta ciecz. Stan miał orgazm. Czytałam o tym, a teraz widziałam to na własne oczy to było niesamowite. Po chwili usiadł dysząc ciężko, objął mnie szepcząc byłaś cudowna Helen to mój pierwszy raz w życiu i dokonała tego wspaniała dziewczyna. Dziękuję ci kochana dziewczynko, tak chciałbym i ja dać ci dużo przyjemności. Zrobię to co opowiadał nam Jon. Pochylił się nad moim brzuszkiem rozchylił moje uda i po chwili poczułam jak rozsuwa wargi mojej szparki szeroko szepcząc "masz cudowna cipkę taką różowa z zamkniętym tunelikiem rozkoszy, ta maleńka dziurka tak mnie podnieca." .Nie odpowiadałam zdziwiona jego namiętnymi słowami a zarazem zawstydzona, że mówi o mojej dziewiczej dziurce. Pochylił się mocniej i przywarł ustami do mojej szparki. Czułam jego gorący język na moim intymnym koniuszku co przyprawiło mnie o drżenie i nie mogłam powstrzymać się od cichego jęku rozkoszy. Byłam podniecona i czułam potęgującą się z każda chwilą rozkosz. Ręka Stana znalazła się na mojej małęj piersi. Lizał mnie coraz mocniej, drżałam i bezwiednie lekko podrzucałam szeroko rozłóżone uda. Nagle poczułam tak mocne podniecenie, że prawie krzyknęłam "Stan to cudowne, pieść mnie o tak, tak, gdy jego język zanurzył się głębiej a palec ręki zanurzył się w dziurce mojej pupci poczułam oszałamiająca rozkosz i odami ścisnęłam jego głowę, szepcząc już nie mogę przestań to ponad moje siły. To był mój pierwszy orgazm, o którym tylko słyszałam z opowiadań starszych koleżanek i z lektury. Wszystko wirowało mi w oczach dyszałam i gładziłam głowę Stana między moimi udami. Gdy wyswobodził się był zdyszany i podniecony do granic.
Kutas, który kilka minut temu skurczył się teraz stał sztywno, zaczerwieniony "Chciałbym nim dotknąć twojej cudnej szparki, szepnął. Tylko tyle nic więcej. Wiem, że nie mogę nic więcej. Spojrzałam na niego był taki zagubiony w swoim podnieceniu. Dobrze Stan tylko mnie możesz dotknąć. Myślałam jednak by popieścił mnie tym swoim sterczącym kutasem trochę więcej, ale nie powiedziałam tego. Na dzisiaj wystarczy. Zbliżył kutasa do mojej zamkniętej dziurki i potarł nim lekko po mojej szparce. To dotkniecie było przyjemne, już chciałam powiedzieć by zagłębił go troszkę, gdy nagle z jego kutasa wytrysnęła ponownie stróżka spermy. Opadł na mnie szepcząc "to było ponad moje siły. Przepraszam Cię". Wstał i uciekł z mojego pokoju. Leżałam długo z rozchylonymi udami wspominając te miłe chwile. Czułam, że chciałabym więcej. Ale ze Stanem przy jego małym doświadczeniu to będzie raczej trudne. Po krótkiej kąpieli zasnęłam mocnym snem.

Następnego dnia przy śniadaniu Stan unikał mojego wzroku. Był zażenowany i jakiś nie swój. Ja byłam zadowolona, żartowałam i zauważyłam, że wuj obserwuje nas uśmiechając się. Po śniadaniu wraz z wujem i Stanem poszliśmy nad jezioro. Stan szybko wskoczył do wody i odpłyną dość daleko. Leżałam koło wuja, który siedział i patrzył na mnie. Widziałam jak obserwuje mnie badawczo i bezceremonialnie. Czułam, że chyba mu się podobam. Taka olbrzymia różnica wieku, ale to nie znaczy by nie interesowały go młode dziewczyny. Po chwili obserwacji wuj powiedział " nabrałaś kształtów dziewczynko, wyglądasz bardzo ładnie i kusząco." Te słowa wuja zaskoczyły mnie nieco. A więc starszy pan widzi we mnie kusząca dziewczynę. To ciekawe i intrygujące. Byliśmy sami Stanrg pływał z dala od brzegu. Usiadłam i przysunęłam się nieco bliżej do wuja mówiąc- Co wujcio mówi - że jestem kusząca, czy taka smarkula jak ja może interesować starszego dojrzałego mężczyznę?. Spojrzałam mu prosto w oczy uśmiechając się. Wuj objął mnie ramieniem lekko przycisnął mówiąc "Jestem mocno starszym panem, ale przy takiej dzierlatce jak ty czuję się młody. Masz w sobie coś, co każdego mężczyznę pozbawia spokoju." Po tych słowach pocałował mnie lekko w policzek i wstał. "Chodź popływamy". Podał mi rękę i podniósł z koca. Zauważyłam, że kąpielówki wuja są lekko wybrzuszone w kroczu. Więc mój kochany wujaszek podniecił się nieco. Byłam tym zaskoczona, ale jednocześnie zadowolona i zainteresowana, co będzie dalej. Postanowiłam nieco poswawolić. Po krótkiej kąpieli wróciliśmy na koc. Wujcio chyba nie będzie zgorszony powiedziałam ściągając górna cześć kostiumu kąpielowego obnażając stożki moich piersi. Wuj lekko zaskoczony uśmiechnął się mówiąc, "wprost przeciwnie moja mała, jesteś urocza , a to co widzę nie wolno ukrywać". Położyłam się na wznak obok wuja. Jego ręka dotykała mojej. Leżeliśmy chwile w milczeniu, gdy z wody wyszedł Stan . Kiedy podszedł i zobaczył mnie topless był zaskoczony, ale nic nie powiedział i położył się obok mnie. Leżałam między starszym panem i nastolatkiem, który wczoraj pieścił mnie, i którego doprowadziłam do dwóch wytrysków. Stan leżał bez ruchu nic nie mówiąc. Nagle poczułam, że palce wuja obejmują moją dłoń ściskając ją lekko. To było nieoczekiwane, ale i bardzo przyjemne. A więc jednak działam na mojego starego wujaszka. Wyswobodziłam dłoń i palcami objęłam jego dłoń ściskając ją dość mocno. Jego reakcją było przesunięcie ręki wraz z moją tak, że dotykała mojego uda. Po chwili wuj uwolnił rękę i położył się na brzuch z głową zwróconą w moją stronę. Ta zmiana położenia nie była przypadkowa. Stan leżał obok i mógł zauważyć, że z kąpielówkami wuja jest coś nie tak. Wuj patrzył w moją stronę uśmiechając się. Z domu dobiegł nas głos mamy wzywający na drugie śniadanie. Ubrałam się szybko i w trójkę wróciliśmy do domu.
Po śniadaniu wróciłam do pokoju. Po chwili usłyszałam stukanie do drzwi . Wszedł Stan i usiadł na fotelu. Patrzył na mnie chwile i powiedział. " Helen bardzo cię przepraszam, za wczorajszy wieczór, nie wiem co mnie opętało. Byłem bardzo niegrzeczny i będę się starał zapanować nad sobą. Chociaż nie wiem czy mi się to w pełni uda". Nie masz, za co przepraszać, Stan, oboje się nieco zagalopowaliśmy, powiedziałam, myśląc, że to jeszcze nieopierzony młokos. Chciałby i boi się. Nie wie co robić. Czułam, że inicjatywa leży w moich rękach. Byłam pewna, że i wujaszek też się mną interesuje, nie tylko jak wnuczką jego brata.. Jego uścisk ręki nad brzegiem jeziora był bardzo, bardzo wymowny i podniecający. Chyba na razie dam sobie spokój z moim nastolatkiem. Zobaczę co będzie dalej, jak się zachowa wujaszek. Wstałam i powiedziałam, chodźmy na spacer, nie byłam jeszcze w okolicy. Gdy zeszliśmy na dół wuj rozmawiał z mamą. Byli roześmiani i widocznie żartowali, bo wuj uśmiechając się mówił- "Mama chce mnie ożenić, a ja czuję się wyśmienicie w obecnym stanie. Ja nadaję się już tylko na nauczyciela, a nie na żonkosia". Idziemy na spacer powiedziałam. Wuj odwrócił się i zapytał - " czy towarzystwo starszego pana bardzo wam będzie przeszkadzało? Wprost przeciwnie odpowiedziałam natychmiast,. "Przecież my prawie nie znamy okolicy i nie wiemy, co warto zobaczyć, wujaszku zapraszamy na przewodnika". Po chwili szliśmy wąską leśną ścieżką nad brzegiem jeziora. Stan szedł z przodu, ja w środku a wuj za mną. Stan wypytywał o historię i powody, jakie skłoniły wuja do zamieszkania w tej pięknej, ale mało zaludnionej okolicy. Opowieść wuja była interesująca i czas nam szybko mijał. Wkrótce ścieżka zaczęła się lekko piąć w górę, co zaczęło mi sprawiać pewną trudność. Nagle poczułam dłonie wuja obejmujące mnie w pasie i lekko popychające do przodu. Ułatwiło mi to wchodzenie na górkę, ą zarazem sprawiło przyjemność. Czułam jak palce wuja oprócz pomocy w spinaniu się, gładzą moje biodra ściskając je lekko. Była to pieszczota nadzwyczaj delikatna, ale i podniecająca. Te delikatne działania wujcia powodowały, że zaczynałam myśleć o próbie gry z wujem licząc, że będzie to bardziej interesujące niż kontakty ze stresowanym Stanem. Po dłuższej wspinaczce zdecydowaliśmy zejść do domu drugą bardziej łagodna drogą. Czas szybko mijał na rozmowie i przekomarzaniu się. Wuj był w doskonałej kondycji, czego nie można było powiedzieć o drugim towarzyszu spaceru. Po dwóch godzinach lekko zmęczeni wylądowaliśmy w domu, gdzie mama oczekiwała nas ze świetnym obiadem i niespodzianka w postaci jej kolegi z lat szkolnych . Pan Albert wysoki, po pięćdziesiątce, był bardzo wesołym i miłym biesiadnikiem. Po obiedzie Pan Albert zaproponował wyjazd jego obszernym samochodem do miasteczka na festiwal folklorystyczny. Siedziałam z tyłu między mamą i wujem. Biodro wuja było mocno przyciśnięte do mojego. W czasie jazdy starałam się przy każdej okazji zakrętu lub innej, mocniej przyciskać się do wuja i do jego uda. Wyczuł to natychmiast i odwzajemniał dotykiem kolana o moje udo. To była taka lekka gra, która mnie podniecała. Wieczorem po miłym urozmaiconym pobycie wracaliśmy w doskonałych humorach. Sytuacja się powtórzyła z tą różnicą, że palce wuja zaczęły uczestniczyć w dotykaniu mojego uda. W samochodzie było już ciemno, a mama zmęczona pobytem i podróżą lekko przysypiała. Ręka wuja spoczęła na boku uda tuż pod moja spódniczką i gładziła lekko moja nogę. Po chwili wsunęła się głębiej i palce zaczęły delikatny marsz ku górze. Spojrzałam na wuja i moja ręka spoczęła na sukience przyciskając lekko jego błądzące już po wewnętrznej stronie mojego uda palce. Było ciemno. Monotonny szum samochodu usypiał. Wiedziałam, że ani Stan ani mama nie mogą widzieć tych zabiegów wuja. Rozchyliłam lekko uda czując palce wujaszka zgreda już na moich majteczkach, które były na pewno mocno wilgotne, bo byłam, co raz bardziej podniecona i zaintrygowana zaistniałą sytuacją. Moją reakcją było położenie ręki na nodze wuja i mocny ucisk jakbym mówiła, - " o tak, tak rób to dalej". Wuj wyczuł mój stan i zaraz poczułam jego palce na mojej cipce, delikatnie masujące przez wilgotny materiał gorące rozchylone podnieceniem wargi mojej intymnej szparki. Mój następny mocny uścisk uda wuja mówił mu wszystko. Położyłam mu głowę na ramieniu, co wyglądało jakbym chciała spać. Ale moje szeroko otwarte oczy mówiły coś innego. Stan rozmawiał z Albertem. Dyskutowali na temat możliwości wyboru studiów, które chciałby Stan podjąć po maturze. Palce wuja wsuwały się delikatnie pod rąbek moich majteczek i znalazły się na mojej wilgotnej z podniecenia szparce. Drgnęłam uniosłam głowę i spojrzałam w stronę mamy. Jej głowa spoczywała na oparciu oddychała spokojnie, miała zamknięte oczy. Położyłam znów głowę na ramieniu wujaszka i moja ręka przesunęła się po jego nodze w górę zatrzymując się na znacznej wypukłości w jego kroczu. Ścisnęłam lekko, drgnął i delikatnie szybko pocałował moje czoło na swoim ramieniu. Usunęłam rękę. Wiedziałam już, podniecałam wujaszka tak jak on mnie. To może być interesujące. Jego dwa palce delikatnie masowały mój drgający podnieceniem koniuszek. Oddychałam głęboko. Powodowało to bardziej pieszczotliwe ruchy palców, które błądziły już we wnętrzu mojej gorącej szparki. Dojeżdżaliśmy do domu wuja. Delikatnie wysunął rękę z pod mojej spódniczki dysząc lekko. Zwrócił głowę w moja stronę i szepnął mi do ucha-"jesteś cudowna, nie zamykaj drzwi od balkonu, po kolacji przyjdę porozmawiać. Jeśli drzwi będą uchylone to znaczy, że się zgadzasz, jeśli nie to trudno. Porozmawiamy, kiedy indziej". Po tych słowach pocałował mnie delikatnie w ucho.
Po przyjeździe poszłam do łazienki odświeżyć się i zmienić mokre majteczki. Mama szybko przygotowała kolację, pomagałam jej. Był z nami Pan Albert, który jak zauważyłam delikatnie nadskakiwał mamie, mówiąc je sporo komplementów. Podobno kochał się w niej jak byli razem w szkole. Kolacja była wesoła i za pozwoleniem mamy mogłam wypić dwie lampki czerwonego wina. Stan dostał zezwolenie na trzy. Było przy tym sporo żartów. Mama, wuj i Albert pili dość sporo więc humory im dopisywały . Byli rozluźnieni i z zadowoleniem obserwowałam wuja. Był elokwentny, dowcipny przygadywał mamie i Albertowi, że pasują do siebie, widać, że mocno przyjaźnili się w szkole. Mama była zadowolona i widać było, że dobrze się czuje w obecności Alberta.
Wreszcie wylądowałam w pokoju. Weszłam do łazienki zapalając kontrolna lampkę. Myłam się, gdy usłyszałam pukanie z pokoju Stana. Helen czy mogę na chwile przyjść do ciebie. Wiedziałam, że będzie próbował mnie uwodzić. Ale miałam na myśli coś innego. Odpowiedziałam. "Jestem zmęczona po podróży Stan- spotkamy się jutro" Usłyszałam - przepraszam i dobranoc spokojnych snów. Miły chłopak, ale oczekiwałam, chciałam czegoś mocniejszego bardziej perwersyjnego. Cały czas miałam w uszach prośbę wujaszka. Skończyłam kąpiel, uzupełnioną kremem i dezodorantem. Wyszłam z łazienki w krótkiej nocnej koszulce. Założyłam też majteczki. Otworzyłam drzwi od balkonu, który biegł wzdłuż całego domu. Można było wejść z niego do każdego pokoju. Był ciepły pogodny wieczór. Od jeziora wiał lekki orzeźwiający wiaterek. Wróciłam do pokoju zasuwając zasłonę od balkonu, zostawiając lekko uchylone drzwi.
Położyłam się na tapczanie przykrywając kocem. Lampka przy tapczanie była zapalona. Usnęłam. Nie wiem jak długo spałam. Przez sen czułam dotyk na moim ramieniu i szyi. Obudziłam się. Wuj w szlafroku siedział na brzegu tapczanu gładząc delikatnie moją rękę. Usiadłam i przytuliłam się do niego. Objął mnie ramieniem i delikatnie pocałował w usta. Jego ręka spoczęła na koszulce na moich piersiach ściskając je delikatnie. Po chwili wsunęła się wycięcie mojej koszulki i znalazła się na małych podnieconych dotykiem sutkach. Byłam lekko spięta i zdezorientowana, a za razem wiedziałam, że ten znacznie starszy mężczyzna wie, co robi i co więcej czułam, że ja tego pragnę i oczekuję. Wkrótce koszulka leżała koło tapczanu a usta Roba- mojego wujaszka błądziły po moich piersiach i brzuszku. Czy zawsze śpisz w majteczkach, zapytał z uśmiechem, jakby domyślając się, że to będzie dodatkowa podnietą, zaplanowaną przeze mnie. Po woli zaczął zsuwać tą delikatną zasłonę z moich ud. Robił to bardzo wolno, co podniecało mnie. Wkrótce jego język wylądował na mojej szparce. Robił to zupełnie inaczej niż Stan. Spokojnie delikatnie, a za razem perfekcyjnie z dużym doświadczeniem. Podniecona, nie zastanawiając się wiele wsunęłam rękę w rozchylenie jego szlafroka. Szybko znalazła się na sztywnej, dużej, znacznie większej niż miał Stan pale wujaszkowego kutasa. Byłam lekko zaskoczona jej wielkością, grubością i sztywnością. Pierwszy raz a życiu dotykałam wała starszego mężczyzny. To było podniecające. Objęłam go mocnym uściskiem. Wujaszek drgnął mocno i rozsunął uda. Poły szlafroka rozchyliły się ukazując moim zaskoczonym oczom dużego rozmiaru kutasa. Wujaszek Pieścił moje piersi a jego zwinne palce penetrowały wnętrze mojej dziewiczej dziurki. To było cudowne. Leżałam czując, że za chwilę będzie jeszcze rozkoszniej. Głowa wujcia znalazła się miedzy moimi udami. Jego język penetrował moja dziurkę. Wargi delikatnie ssały mój podniecony, sterczący koniuszek, było mi tak rozkosznie, że omal nie krzyczałam. Bałam się, że Stan może wejść do łazienki i usłyszy mój jęk rozkoszy. Po chwili Rob podniósł głowę i patrząc w rozchylona, podnieconą moją intymną muszelkę , cicho szepnął "jesteś cudowna Eli twoja szparka tak ciepła, wilgotna i podniecona burzy moje zmysły, pragnę cię". Zdrobnienie mojego imienia i jego namiętny szept podnieciły mnie jeszcze bardziej. Pragnęłam by jego kutas znalazł się w mojej dziewiczej jeszcze cipce. To nie ważne, że był blisko sześćdziesiąt lat starszy, ale był wspaniałym mężczyzną. Pełen czułości i rozkosz dającej wiedzy. Rob jakby wyczuł moje myśli i pragnienie, bo cicho powiedział " Eli wiem, że nie masz żadnego doświadczenia, czuję to , i widziałem, że twoja dziewicza dziureczka nie poczuła jeszcze pieszczoty męskiego członka." Pochylił się rozchylając poły szlafroka, który wkrótce znalazł się obok tapczanu. Naga pierś Roba dotykała mojej, a jego usta przy moim uchu szeptały gorąco namiętnie. "Eli pragnę cię dziewczyno to ponad moje siły. Nie zrobię nic jednak bez twojej zgody maleńka. Nie chce ci sprawić przykrości tylko dać ci rozkosz, spełnienie. Powiedz, czy chcesz mi się oddać. Jeśli nie, odejdę nie zaspokojony , ale nie będę miał do ciebie żalu". Objęłam oboma rękami nagie plecy wuja przyciskając go do siebie szepnęłam mu w ucho "Rob pragnę cię też, moja cipka płonie czeka na ciebie, weź mnie kochany". Moje słowa, nazwanie wuja po imieniu spowodowały natychmiastową reakcję. Bez słowa uniósł się stając między moimi szeroko rozrzuconymi nogami. Ujął mnie za biodra i lekko przesunął na brzeg tapczanu. Jego naprężony, gorący kutas dotknął mojej szparki. Drgnęłam czując jak pała Roba penetruje lekko rozchylone wargi mojej muszelki. Jak przez mgłę słyszałam jego szept " nie bój się moja dziewczynko, to może troszeczkę zaboleć, ale to tylko chwilka, rozluźnij się ptaszynko". Jego zapewnienia były mi potrzebne. Chciałam i bałam się. Gorąca pała Roba delikatnymi ruchami pieściła wnętrze mojej szparki. Było tak cudownie, rozkosznie. Nagle poczułam lekki piekący ból i wypełniający całe moje wnętrze sztywny kutas wujaszka. Krzyknęłam cicho zasłaniając jedna ręką usta, podczas gdy palce drugiej wpiły się w pośladek wuja. Świat zawirował, gdy poczułam ruchy jego kutasa w głębi mojej dziurki. Lekki ból ustąpił szybko wypełniającej mnie całą rozkoszy. Już po drugim, czy czwartym zanurzeniu się męskości Roba w moim tunelu rozkoszy, poczułam taką rozkosz, jakiej nigdy nie miałam w życiu. Tak to był mój pierwszy prawdziwy orgazm, orgazm, spełnienie. Wujaszek uczynił mnie kobietą. Moje drżenie i ściskanie ud oraz cichy jęk rozkoszy wywołały jeszcze mocniejszą reakcję Roba. Czułam, że wujcio zaraz eksploduje i, że chce się usunąć, Przycisnęłam jego biodra oboma rękami szepcząc" Rob zostań proszę, dzisiaj możesz naprawdę". Moje słowa wywołały jeszcze bardziej namiętne zanurzenia kutasa w mojej szparce. Nagle Rob wyprężył się i poczułam jak gorąco wypełnia moje intymne wnętrze, jak sperma uderza ścianki mej podnieconej cipki.. Usta Roba spoczęły na moich w gorącym namiętnym pocałunku. Usłyszałam gorący szept "Eli najdroższa, dałaś mi taką rozkosz jak nikt dotąd.". Jego członek był jeszcze we mnie. Byłam zaspokojona, szczęśliwa. Całował mnie całą szepcząc "cudowna dziewczynko, jestem szczęśliwy, nie myślałem, że będę jeszcze miał w życiu taką rozkosz, ty to zrobiłaś" . Wysunął się i zarzucił szlafrok. Dobra noc kochana, szepnął i mocno mnie pocałował. Dobranoc Rob powiedziałam wstając. Szybko weszłam do łazienki nie czekając aż Rob wyjdzie.

Ciepły strumień wody spłukiwał spermę wujcia zabarwioną na różowo krwią mojej dziewiczej błonki. Nic mnie nie bolało, czułam się wspaniale. Oddałam swoją cnotkę starszemu wujciowi, ale było to tak delikatne i takie czułe i rozkoszne, że na pewno nie zrobiłby tego tak żaden z moich starszych kolegów, a na pewno nie Stan z którym miałam już zbliżenie. Jego pieszczoty były nie porównywalne z pieszczotami Roba. Byłam, więc małą już kobietką. Poczułam, co może dać prawdziwa pieszczota i męski członek głęboko w mojej cipce. Zasypiałam zadowolona myśląc o wuju i jego kutasie, który dał mi tyle rozkoszy.

Następnego dnia przy śniadaniu wujaszek patrzył na mnie badawczo, obserwując moją reakcję i zachowanie. Byłam rozluźniona i zachowywałam się normalnie. Stan był zamyślony i nieswój. Czułam, że ma do mnie żal, ze nie chciałam by wszedł do mojego pokoju, wieczorem. Mama żartowała z Albertem. Zauważyłam, że jest miedzy nimi jakaś intymna więź. Mama od czasu rozwodu z moim tatą, dwa lata temu, nie nawiązywała żadnych znajomości. Byłam wiec lekko zaskoczona jej zachowaniem. Kładłam to na karb znajomości z kolegą szkolnym, który kiedyś zalecał się do niej. Czas do obiadu spędziliśmy nad jeziorem. Nawet mama w asyście Alberta pływała, co znając mamę też mnie lekko zaskoczyło. Odpłynęłam dość daleko razem ze Stanem. "Dlaczego nie chciałaś się spotkać ze mną? "pytał starając się objąć mnie w wodzie. Wyswobodziłam się szybko, śmiejąc się, odpowiedziałam żartem. "Tak mnie ostatnio zmęczyłeś, że bałam się" , nie odpowiedział tylko szybko popłyną do brzegu. Wróciłam też. Wuj rozmawiał z Albertem. Stan poszedł w stronę domu. Mamy nie było poszła pewnie przygotować obiad. Poszłam jej pomóc. Gdy wchodziłam do domu, w drzwiach spotkałam Stana. "Co mój drogi, obraziłeś się na mnie" zapytałam z uśmiechem. "Nie Helen tylko cały czas myślę o naszym ostatnim spotkaniu i bardzo, bardzo pragnę być z tobą sam na sam." "Bądź cierpliwy, mamy tyle jeszcze wolnych dni', mówiąc to poszłam do kuchni. Mama zdziwiła się trochę, ze przyszłam jej pomóc, ale widziałam, że jest zadowolona. Czułam też, że chce porozmawiać. "Mamo, widzę, że pan Albert cię adoruje, czy też mi się tylko zdaje". Mam uśmiechnęła się i powiedziała" Albert jest trochę zagubiony, od kiedy porzuciła go żona. Była o dwa lata starsza od niego i bardzo lubiła męskie towarzystwo. Jest bardzo miły i męski. Dziwię się, że tak się stało". Ze słów mamy wynikało, że Albert nie jest jej obojętny.
Do wieczora czas pędziłam na długim spacerze w czasie, którego miałam możliwość zamienić parę słów z wujem. Było to dość trudne bo Stan był cały czas obok mnie zabawiając mnie rozmową. Wuj obserwował to i czułam, że uważa Stana za starającego się, abym się nim zainteresowała. Bawiło mnie to. Gdy mama zawołała Stana wuj cicho zapytał" Jak się czujesz kochanie". Odpowiedziałam z uśmiechem "Cudownie" To była prawda. Zmęczeni długim spacerem wróciliśmy do domu. Kończyłam odświeżanie się po spacerze, gdy usłyszałam pukanie do drzwi łazienki. Narzuciłam podomkę i otworzyłam drzwi. Stan w kąpielówkach podszedł do mnie mówiąc "Spotkajmy się po kolacji, chciałbym cię całować pieścić" Jego podniecony głos i próba objęcia mnie w tak skąpym stroju lekko mnie zdenerwowały. Czułam się nieco zlekceważona i, że jest on bardzo pewny siebie, po tym, co między nami zaszło. Stan, powiedziałam spokojnie. "Bardzo cię lubię i na pewno się spotkamy, ale dzisiaj nie czuję się najlepiej jestem bardzo zmęczona tym długim spacerem. Wierz mi dziewczyny mają takie szczególne dni. Rozumiesz.?.' Rzeczywiście czułam zbliżający się okres. Widziałam, niezadowolenie w oczach chłopaka, ale powiedział " rozumiem cię Helen". Pozostał w łazience, gdy ja wyszłam do swojego pokoju. Próbowałam usnąć i mimo, że było już późno sen nie nadchodził.
Wstałam i w szlafroczku wyszłam na balkon. Od jeziora wiał przyjemny chłód. Z pokoju, obok, który zajmowała mama przez szparę w kotarze padało światło i słychać było przytłumione głosy. Zaintrygowana tym, bez zastanowienia przesunęłam się i przez szparkę zobaczyłam mamę siedząca na tapczanie, obok niej pana Alberta. Rozmawiali trzymając w ręku kieliszki z jakimś trunkiem. Oboje byli w szlafrokach. Ten swobodny strój lekko mnie zafrapował. Albert postawił kieliszek i objął mamę ramieniem, która też odstawiła kieliszek i obróciła głowę w jego stronę. Usta ich złączyły się w długim pocałunku. Ręka Alberta rozwiązała pasek szlafroczka mamy i rozsunęła jego poły odsłaniając solidne piersi mojej mamuśki i jej lekko owłosione łono. Po chwili ręka wylądowała na jej cipce. W tym samym czasie ręka mamy rozsunęła szlafrok Alberta. Zobaczyłam dorodnego, sterczącego jak drąg kutasa. Był naprawdę imponujący większy nawet niż u wuja, nie mówiąc już o Stanie. Ten obrazek podniecił mnie. Moja ręka znalazła się na szparce mojej cipki, która robiła się wilgotna. Czułam, że będę świadkiem miłosnej sceny z moja mama w roli głównej.

Albert zsunął się i ukląkł a jego język znalazł się na rozchylonej różowej szparce. Mama leżała z rozrzuconymi nogami jej piersi unosiły się, była podniecona. Albert lizał ją namiętnie i widać było, że robi to dobrze, bo uda mamy rozchylały się, a jej ręce obejmowały i gładziły głowę Alberta szybkimi nerwowymi ruchami. Byłam podniecona, pocierałam swoją cipkę, drażniąc łechtaczkę. Czekałam na dalsze doznania. Słyszałam głos mamy" Ali jesteś wspaniały, pieść mnie , o tak, tak " Jego język zagłębiał się w gorącym wnętrzu cipy mojej mamy. Po dłuższej chwili tej pieszczoty Albert wstał i ręką skierował pałę sterczącego kutasa w kierunku cipki mamy, która rozchyliła ją palcami oczekując jego męskości. Powoli czerwona pała zanurzała się w tunelu rozkoszy mojej mamuśki. Jej twarz spojrzenie, ruchy wyrażały głęboką rozkosz. Podrzucała biodra przyjmując członka Alberta głęboko w swoim intymnym wnętrzu. Ruchy Alberta były energiczne, ale powolne. Po dłuższej chwili wysunął się i usiadł , a cipka mamy znalazła się na jego pale. Miałam teraz przed oczami szeroko rozłożone uda mamy i głęboko wsuwającego się rytmicznymi ruchami wała Alberta. Moja cipka była mokra i co raz bardziej podniecona. Serce biło mi mocno. Pierwszy raz w życiu obserwowałam na żywo akt miłosny dorosłych, w tym była także moja mama.

Albert i mama dali mi zobaczyć jeszcze jedna pozycję, gdy jego kutas wsunął się w dość obfitą pupę mamy. Krzyknęła cicho. "Ali jeszcze mnie nikt tak nie posuwał, to takie podniecające". Dla podkreślenia słów, jej pupcia gwałtownymi ruchami nabijała się na sterczący drąg kutasa Alberta, po chwili pała kochanka ponownie zanurzyła się w cipie mamy. .Opadła na tapczan i gwałtownie szarpała pokrycie krzycząc prawie," O tak, tak to wspaniałe, jestem u szczytu, jeszcze nigdy nie czułam takiej rozkoszy. Jesteś kochany Ali" mówiąc to gwałtownie odsunęła się i zobaczyłam jak pała Alberta ląduje w ustach mamy. Ssała go mocno. Trwało to chwilę gdy Albert wyprężył się i zobaczyłam jak przy gwałtownych ruchach w kącikach ust mamy pojawiła się biała sperma kochanka, która mama połykała. Albert mówił "Ann to było boskie. Jesteś wspaniała tak bardzo chciałem poczuć twoją cipkę dotknąć tych piersiątek, ,kocham cię". Ja też byłam u szczytu podniecenia. Szybko wróciłam do pokoju i po chwili leżąc pod kocykiem doprowadziłam paluszkami moją cipkę do szczytu rozkoszy myśląc o scenie, którą widziałam. Zasnęłam głębokim snem.
Przy śniadaniu zauważyłam, że Albert i mama są bardzo zadowoleni i widać było, że są sobie bliscy. Wuj żartował. "Ann widzę cię w doskonałym humorze, chyba świetnie spałaś i śniło ci się coś przyjemnego" Mama spojrzała na Alberta i lekko się zarumieniła. "Musicie sami sobie odgrzać obiad, jadę z Albertem do miasta, wrócimy po południu. Chcę zrobić małe zakupy". Stan obserwował mnie bacznie. Po śniadaniu wujaszek zaproponował małą wycieczkę na rowerach. Zgodziłam się chętnie, ale Stan nie wyrażał zainteresowania. Chciałbym trochę pobuszować w Internecie, czy nie będziecie mieli nic przeciwko temu, że zostanę w domu. Wuj spojrzała na niego jakby z wyrzutem, ale czułam, że decyzja Stana mu odpowiada. Wkrótce mama z Albertem wyjechali do miasta, a ja z wujaszkiem Robem na spacer. Dość wygodna ścieżka wiła się malowniczo wzdłuż brzegu jeziora. Pogoda nam dopisywała. Jechałam z Robem, który narzucił dość szybkie tempo. Po dłuższym okresie jazdy poczułam lekkie zmęczenie i powiedziałam o tym wujaszkowi. Pojechaliśmy jeszcze chwilę szukając odpowiedniego miejsca na odpoczynek. Mała polanka wśród wysokich sosen była wspaniałym miejscem dla relaksu. Wuj zdjął z bagażnika kocyk i rozłożył go na trawie. Położyłam się na wznak wyciągając nogi. Ręce założyłam pod głowę i zamknęłam oczy, odpoczywałam. Nagle poczułam wargi Roba na moich. Oddałam mu pocałunek gorąco obejmując jego głowę. Spodziewałam się, że mnie pocałuje, ale ten pocałunek był tak namiętny. Języki nasze rozpoczęły szalony taniec. Jego ręka objęła moje cycuszki. Po chwili wsunęła się pod bluzeczkę gładząc moją nagość. Sunęła po brzuszku i niżej coraz niżej, aż poczułam palce pieszczące wargi mojej szparki. Rozsunęłam szeroko uda udostępniając moje krocze. Zaczynałam się podniecać czując delikatna pieszczotę mojej dziewczęcej łechtaczki. Wuj zsuwał moje spodenki razem z majteczkami odsłaniając moje intymności.
Niedługo znikła bluzeczka. Byłam naga. Usiadłam i lekko popchnęłam Roba tak, że położył się na wznak. Rozpinałam koszulę, gładząc owłosiony tors mojego starszego kochanka. Wujaszek poddał się całkowicie. Rozpinałam spodnie. Uniósł biodra gdy zsuwałam jego spodenki wraz z slipkami, odsłaniając jego krocze. Jego wyprężona podnieceniem męskość była przed moimi oczyma. Nie zastanawiając się wiele objęłam ustami gorąca pałę Roba. Drgnął gwałtownie wydając lekki okrzyk rozkoszy. "Eli jesteś cudowna, kochana, tego pragnąłem, pieść mnie , pieść, o tak mocno, mocno, to cudowne" Jego słowa podniecały mnie tym bardziej, że jego ręce nie próżnowały pieszcząc moje piersi i już mocno wilgotną cipkę. Pała wsuwała się głęboko w moje usta, czułam jak drży i pulsuje podnieceniem. Chciałam ją poczuć w swojej cipce. Uniosłam się i zaraz usiadłam na kroczu Roba wsuwając jego sztywnego kutasa w moją wilgotną gorącą muszelkę. Przyspieszony oddech Roba i gwałtowne ruchy rąk na moich unoszących się i opadającymi na jego sztywność pośladkach podniecały mnie co raz bardziej. Przyspieszyłam ruch bioder czując wypełniające mnie gorąco sztywnego kutasa. Moja reakcja wywołała jeszcze gwałtowniejsze westchnienia i namiętny szept Roba. " kochana dziecinko, to przechodzi moje najgorętsze oczekiwania, jesteś taka ciasna, cudowna, za chwilę nie wytrzymam dłużej" Jeszcze jeden gwałtowny ruch i poczułam jak z pały wuja tryska gorąca sperma zalewając moje wnętrze. To było to, na co czekałam. Świat wirował, byłam u szczytu, to był mega orgazm. Pulsowanie i mojej cipki obezwładniało mnie. Opadłam na pierś wuja i całowałam go namiętnie. Oddawał mi pocałunki przyciskał mnie do siebie. Trwaliśmy tak dłuższą chwilę w zapomnieniu, czując wypełniająca nas rozkosz. Gdy uniosłam się widziała w oczach Roba radość i zadowolenie. Wstałam i powiedziałam " Rob byłeś wspaniały, dałeś mi taka rozkosz, jestem taka szczęśliwa. Wstał objął mnie mocno, pocałował i powiedział "Tego co dzisiaj przeżyłem nigdy nie zapomnę to było niesamowite, jesteś taka młoda, a dałaś starszemu panu tyle niebiańskiej wprost rozkoszy, co powiesz teraz na małą kąpiel". Do jeziora było blisko. Nadzy zbiegliśmy z dróżki zanurzając się w chłodnej wodzie. Pływaliśmy dość długo. Po kąpieli odpoczywaliśmy leżąc na wznak w promieniach gorącego słońca. Ręka wuja spoczywała na moim biodrze, wkrótce jej palce pieściły lekko moje udo. Położyłam ręke na podbrzuszu Roba . Głaskałam lekko jego łono. członek wuja poniósł się i po chwili sterczał sztywno. Czułam, że gorąca wilgoć wypełnia mnie, aż po same wargi tak mnie ten widok podniecił. Uniosłam się i okrakiem usiadłam na nogach wuja mając przed sobą stercząca pałe. W prawą dłoń schwyciłam nabrzmiały członek Roba. Pod palcami czułam pulsowanie, przyłożyłam do dziurki i przysiadłam... Nigdy nie doświadczyłam takiej dawki przyjemności. Jego pyta weszła we mnie głęboko, co za rozkosz. Zaczęłam unosić się i opadać rytmiczne. Rob zaczął współpracować ze mną. To było cudowne. Byłam nadziana na jego pal a wydawało mi się, że mnie przebije. Trwało to dłuższą chwilę, gdy poczułam kolejny orgazm. Przyspieszone ruchy bioder obojgu, mój krzyk i ciepło zalewającej wnętrze mojej cipki spermy. Opadłam na tors wuja, który objął mnie mocno za głowę i namiętnie całując mówił "cudowna dziewczynko, odmłodziłaś mnie o kilkadziesiąt lat., kocham cię ślicznotko, to takie wspaniałe". Leżeliśmy dłuższa chwilę, a potem po krótkiej kąpieli wróciliśmy do domu.. Po kolacji szybko poszłam do swojego pokoju.
Leżałam, w głowie wirowały mi obrazy z dzisiejszego dnia. Pomyślałam nagle o Albercie, miałam przed oczyma jego wielki organ. Spróbuję go bliżej poznać. Myśląc o nim zasnęłam..
CDN.

 



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora