Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Kajetan


Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechniane tego pliku przez osoby trzecie jest przestępstwem i będzie ścigane z całą dopuszczalną surowością prawa.

Kody:

Wszelkie postaci i wydarzenia opisane w tym tekście są najzupełniej fikcyjne a jakiekolwiek podobieństwo do realnych osób i zdarzeń jest najzupełniej przypadkowe.


Sex by net

Siedzę sobie w biurze i wspominam noc z soboty na niedzielę. To ciekawe i nowe doświadczenie dla mnie. Kiedyś już opisywałem doznania erotyczne przez sieć, ale nie doprowadzałem partnerki, czy też siebie do rozkoszy. Może dlatego ze było to w biurze w godzinach pracy. Jednym słowem jestem pod ogromnym wrażeniem naszych ostatnich klikań na GG. Wczoraj przejrzałem sobie na spokojnie archiwum rozmowy - też cholernie się podnieciłem. Cos w tym musi być.

Mam nadzieje ze zgodzisz się jeszcze na takie randki?

Acha - mam tez nadzieje ze nie masz wyrzutów sumienia.

A tym czasem zaproponuje ci kolejną "podniecankę" (ładnie nazwane, co?).

Jest piękny słoneczny dzień, mimo zbliżającej się jesieni pogoda nas rozpieszcza. Idziemy sobie miastem i oglądamy witryny sklepów. Zainteresowała nas szczególnie jedna. Witryna sklepu z bielizną. Przyglądamy się jej w milczeniu i skupieniu.

- Które body ci się najbardziej podoba? - pytasz.

- Białe - odpowiadam - na pewno wyglądała byś w nim podniecająco. Wiesz, działa mocno na mnie biały kolor, szczególnie na koronkach. Ale podoba mi się też to kolorowe z gorsetem sznurowanym - jest zajebiste.

- Też mi się podoba, a gorset pięknie by wyeksponował mi biust, prawda? - spoglądasz pytająco na mnie. Kiwam głową.

- Jakie masz dzisiaj majteczki na sobie? - pytam i zaczynam powoli planować jakieś małe szaleństwo, ta bielizna zadziałała na mnie.

- Te czarne stringi - odpowiadasz i zalotnie strzelasz wzrokiem.

- Daj mi je. Zdejmij i daj - powiedziałem stanowczo patrząc ci w oczy.

- Teraz???

- Tak teraz - odpowiadam tonem nie znoszącym sprzeciwu.

Chyba czujesz ze coś kombinuję, coś co znowu popchnie nas w dziką namiętność. Lubisz to, dlatego bez protestu wchodzisz w bramę obok sklepu i wychodzisz z niej po kilkunastu sekundach. W garści masz majtki. Biorę je. Podniosłem do nosa i powąchałem. Pachną Twoim zapachem intymnym. On zawsze mnie szalenie podnieca. Tak, podnieca mnie zapach Twojej cipeczki, taki świeży i taki rozkoszny. Czuje ze "mały" zaczyna mi sztywnieć, pulsuje coraz mocniej - zaczynam być cholernie podniecony. Ciebie tez podnieciła ta sytuacja. Stoisz obok mnie w samej spódniczce, a pod spodem nic nie masz. Podnieca Cię to że mam taki łatwy dostęp do twojego skarbu.

- Chodźmy - wziąłem cię za rękę i poprowadziłem jak malutka dziewczynkę. Oboje jesteśmy strasznie podnieceni i wiemy że jeśli teraz się nie pokochamy to chyba hormony rozwalą nam nasze przysadki mózgowe. Wiem tylko jedno - MUSZE CIĘ TERAZ POSIĄŚĆ. MUSZE CIĘ ZARAZ ZERŻNĄĆ.

Weszliśmy do parku, idziemy i rozglądamy się za ustronnym miejscem. Dojrzałem w zaułku małą ławeczkę.

- Może być to miejsce? - pytam.

- Tak - mówisz szeptem podniecona - Musi to być tutaj, bo już bardzo Cię pragnę - dodajesz po chwili.

Podchodzimy do ławki. Siadasz na niej, a ja stojąc zaczynam cię całować w policzek. Osuwam swoje usta na twe ramiona i ręką zaczynam pieścić twoje uda. Pieszczę je od wewnątrz i dotykam delikatnie cipeczki - jest taka mokra. Cichutko zamruczałaś - to znak że ten dotyk sprawił ci przyjemność. Zaczynam pieścić paluszkiem "Twój skarb". Sprawia Ci to przyjemność. Dotykam łechtaczki palcem i zaczynam ją podrażniać, przyspieszam ruchy palców, cichutko mruczysz - jest Ci dobrze. Nie przerywam, rytmicznie faluje moja ręka wraz z Twoim ciałem. Przerwałem - spojrzałaś na mnie. Chwyciłem mocno Twoje uda i rozchyliłem je, pochyliłem się ................ i zacząłem lizać delikatnie Twą cipeczkę. Liżę łechtaczkę, liżę wargi sromowe - są takie gorące. Mam teraz jeden cel - doprowadzić Cię językiem do orgazmu. Wiem ze to uwielbiasz. Dlatego coraz mocniej i szybciej falują nasze ciała splecione w nietypowej pozie.

- Tak, tak, szybciej, szybciej, OOOOOOch - jęczysz, a ja nie przestaję.

- Tak, tak, mocniej, mocniej UUUUUUch - zaczynasz dochodzić do rozkoszy.

- Już blisko, coraz bliżej, bliżej, tak, tak, tak,

...............JJJEEEEEST - krzyczysz z rozkoszy, a ja dalej liże twoją cipeczkę, wijesz się w orgazmie i wyciskasz z niego wszystkie soki. JEST CUDOWNIE!!!!!!!!!!!!!!!

Wstaję szybko - bo też już pragnę mieć orgazm. Staje przed Tobą i wyjmuję "małego" napiętego jak nigdy i gotowego trysnąć w twojej buzi. Bierzesz go w usta i zaczynasz falować napletkiem. Uwielbiam jak mi obciągasz "laskę", jestem tak podniecony że orgazm przyjdzie bardzo szybko.

- Ssij, mocno ssij, taaak, pięknie, pięknie, teraz ssij, mocno ssij - krzyczę czując zbliżający się orgazm.

- MAAM, JEEST PIĘĘKNY ORGAZM - krzyczę, a Ty nie przerywasz obciągania, ssiesz spermę i spijasz jej każdą kropelkę. Uwielbiam to ssanie i spijanie mojego orgazmu.

Siadam obok ciebie i przytulam cię do swojego torsu, czuje jak drżysz. Biorę w dłonie twoją twarz i całuję namiętnie w rozchylone usta. Czuje smak resztki spermy. Bardzo lubię jak łykasz moją spermę, lubię to drażnienie ustami podczas orgazmu. Całujemy się namiętnie i chyba zaczynamy oboje mieć ochotę na kolejne uniesienia.

Podniosłaś się i siadłaś na mnie okrakiem. Spodnie mam rozpięte, więc bez trudu wyjmujesz "małego" który mimo super orgazmu chwilę temu jest gotowy do kolejnej zabawy. Trzymasz go w ręku i zaczynasz drążnic nim swoje krocze. Rozchylasz nim delikatnie nadal gorące wargi i powoli wsuwasz się na niego. Wszedłem w Ciebie cały. Czuję Twoje ciepło bijące z wewnątrz. Jest takie cudowne. Zaczynasz delikatnie falować całując mnie namiętnie w usta. Jesteś taka słodka.

Świat wiruje nam w oczach i zaczynamy trącić poczucie gdzie jesteśmy. Nie zwracamy uwagi na to co nas otacza. Nie przeszkadza nam że może nas ktoś podglądać. Niech podgląda i zobaczy jak wygląda prawdziwy namiętny sex dwojga ludzi. Jesteśmy niezmordowani w dopieszczaniu swych ciął i zmysłów. Dotykam Twych pośladków, pieszczę Twoje jędrne piersi, drażnię delikatnie sutki i robię wszystko by dumnie sterczały. Kochamy się bez opamiętania, dziko, namiętnie. W jednym momencie dochodzimy do orgazmu. Ścisnęłaś mnie mocno nogami, ale to nie przeszkadza mi jeszcze uderzać w Twoje wnętrze, wypełniając nasze orgazmy. Jest tak cudownie i wspaniale. Wtuliliśmy się w swoje ramiona i ciężko oddychamy. Jesteśmy oboje piekielnie zmęczeni i szczęśliwi - DLACZEGO??? - DLATEGO, ZE ZNOWUSZ UDAŁO NAM SIĘ UKRAŚĆ ŻYCIU KILKA PIĘKNYCH CHWIL. NALEŻĄ SIĘ ONE NAM - ŻYCIE TRWA TAK KRÓTKO I TAK SZYBKO PRZEMIJA. ŹLI LUDZIE MOGĄ NAM ZABRAC NASZE DOMY, SAMOCHODY ALE PRZEŻYTYCH PIEKNYCH CHWIL NIKT NIE ZABIERZE.



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora