Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Kuras


Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechniane tego pliku przez osoby trzecie jest przestępstwem i będzie ścigane z całą dopuszczalną surowością prawa.

Kody: MF, oral

Wszelkie postaci i wydarzenia opisane w tym tekście są najzupełniej fikcyjne a jakiekolwiek podobieństwo do realnych osób i zdarzeń jest najzupełniej przypadkowe.


Szwagierka, cz. 1

Na jednej z imprez ogrodowych przy grilu i piwie zebraliśmy się w kilku parach. Po paru godzinach byliśmy objedzeni i opici, więc siłą rzeczy niektórzy się wykruszyli i rozeszli się do domów. Ja jako gospodarz pozostałem jeszcze z nieliczną grupą, którą w większości stanowiła płeć brzydsza. Żartując sobie z pozostałych w naszym towarzystwie kobiet. W pewnym momencie chyba ze śmiechu moja szwagierka siostra mojej żony, upuściła szklankę wylewając na siebie jej zawartość.

- Czy mogę sobie przebrać jakąś twoją sukienkę. - Zapytała się moje żony.
- Tak weź sobie coś. Idź z nią i pokaż gdzie może szukać. - powiedziała do mnie.

Wstałem i z chwiejącą się na nogach szwagierką poszedłem do domu. Po drodze musiałem ją jednak trochę przytrzymać, bo by się przewróciła.

- Dzięki ale bym wywaliła orła.
- No to prawda. - Odparłem trzymając ją w pasie. Jej dość duże piersi podtrzymywane przez stanik lekko oparły się o moje ręce. Ona tego chyba nawet nie zauważyła. Po odzyskaniu równowagi poszliśmy na piętro gdzie są sypialnie dla gości i nasza garderoba. Otworzyłem drzwi i wprowadziłem ją do środka.
-Tutaj są kiecki. Wybierz sobie jakąś.

Jak tylko kończyłem mówić ona znowu lekko się zachwiała. Może ci pomóc. Tak zdejmij ze mnie tą mokrą sukienkę. Podszedłem i nachylając się chwyciłem dolną część sukienki unosząc ją do góry. Stała do mnie przodem, więc unosząc sukienkę z każdą chwilą odsłaniało się przede mną jej piękne oprawie nagie ciało. Z pod białego materiału majtek wystawały kręcone czarne włoski. Unosząc wyżej wyłonił się jej brzuszek i piersi. W tym momencie uniosła ręce umożliwiając mi dokończenie manewru zdejmowania z niej sukienki. Ujrzałem jej piersi, które dzięki uniesionym rękom napięły się znacząco. Rzuciłem sukienkę do kosza na bieliznę i podeszłem do odwróconej już tyłem do mnie szwagierki. Nadal miała uniesione ręce wybierając czystą sukienkę. Patrzałem na jej Kształtny okrąglutki tyłeczek przepasany tylko sznureczkiem od stringów, którego nawet nie było widać z pomiędzy pośladków. W tym samym momencie poczułem jak mój kutasek sztywnieje w majtkach. Podszedłem już tak, blisko, że prawie dotykałem nim przez materiał dresów i majtek jaj pośladki i pomyślałem raz kozie śmierć i tak jest pijana to nie będzie za dużo pamiętać. Chwyciłem ją za piersi od tyłu i poczułem przez materiał jej sterczące twarde sutki. Przysunąłem się do niej już tak, blisko, że mój kutasek oparł się o jej pośladki. Opuściła ręce i powiedziała.

- Nie rób tego przez materiał.

To mówiąc jedną ręką pomogła mi rozpiąć swój stanik zapinany od przodu a drugą wsunęła pomiędzy nas masując mi członka. Poczułem w rękach ciepło jej podnieconych piersi, które jakby się zrobiły trochę sztywniejsze. Masowałem je miarowo pieszcząc jednocześnie sutki twarde jak kamyczki. Jej ręce zaczęły dobierać się do moich spodni dresowych i opuszczając je w dół. Gdy poczułem, że pozostałem już tylko w slipkach to kutasek wychylił główkę spod gumki dotykając jej nagich prawie pośladków. Nie trwało to długo gdyż odwruciła się do mnie i zaczęła się obniżać. Nadal trzymałem jej piersi drażniąc koniuszkami palców jej sutki. Ona odsunęła gumkę od majtek powodując uwolnienie mojego kutaska zaczynając równocześnie powoli i miarowo walić mi konia ręką. Popatrzałem na dół i spojrzałem jej w oczy. Oboje chyba mieliśmy takie samy głodne spojrzenie. Tego samego chcieliśmy od dawna. Ona nie miała męszczyzny od tygodnia a ja chciałem to z nią zrobić od kilku lat. Jedną ręką zaczęła masować mi woreczek z jądrami a drugą masowała mi kutasika. Opuściła wzrok i spojrzała na niego ściągając skórkę. Wysunęła języczek i zaczęła dotykać nim czubek kutaska kreśląc na nim coraz większe kółka. W pewnej chwili włożyła go do ust zamykając szczelnie i zaczęła robić mi laskę. Ja w tym czasie jedną ręką masowałem jej pierś a drugą położyłem na głowie
czując jak nią porusza. Kutasek pulsował w jej ustach w rytm wkładania go coraz głębiej. Poczułem nawet wejście do przełyku, co trochę mnie zaskoczyło, ale dość mocno podnieciło, co dodatkowo spowodowało jeszcze większe podniecenie. Chyba to wyczuła, bo wyjęła go z ust i powiedziała.

- Chcę żebyś spuścił mi się do buzi.

To mówiąc masowała go dalej a ja właśnie dochodziłem próbując wytrzymać jak najdłużej.

Niestety sytuacja tak mnie podniecała, że już po chwili doszedłem zalewając jej twarz potokiem spermy. Zlizywała i wysysała to, co na nim pozostało. W końcu podniosła się i powiedziała.

- Musimy już wracać.
- Ale ja bym jeszcze chciał... - Przerwała mi mówienie i skwitowała to uśmiechem.
- Ja miałam ochotę zrobić ci dzisiaj loda, więc dopięłam swego.
- No a moje zdanie się nie liczy.
- Liczy się, ale dzisiaj nie mogę ci dać zamoczyć. Jak wiesz mój mąż dzisiaj wrócił z delegacji i może się kapnąć, że się puściłam na boku.

To mówiąc chwyciła mnie za rękę i naprowadziła na swoją cipeczkę. Zacząłem masować jej skarb przez materiał a ona chwyciła materiał majteczek i przesunęła go na bok umożliwiając mi jednocześnie pieszczenie jej krocza bezpośrednio.

- Jesteś bardzo gorąca i mokra.
- No przecież, to ty mnie tak podnieciłeś.

To mówiąc odsunęła się i zaczęła się ubierać.

- Dość na dzisiaj. Resztę dokończymy przy innej okazji.
- Ok odparłem poprawiając swoje spodnie. Odwróciłem się i skierowałem się do drzwi a ona się w tym czasie ubierała w sukienkę. Otwierając drzwi usłyszałem dziwne stękanie. Lekko wychyliłem się zza drzwi i ujrzałem jak koleś posuwa sąsiadkę z przeciwka w sypialni, w której miał spać. Pss powiedziałem do szwagierki
- Oni też sie zabawiają.
- OK zejdźmy po cichu.

Po zejściu na ogród przy stoliku siedziała moja żona, i mąż szwagierki oraz przysypiająca koleżanka żony.

- Ubrałam sobie tą w kwiaty.
- Niema sprawy jak ci pasuje to dobrze.

Odparła jej moja żona zataczając głową lekki okrąg.

- Mężu prowadź mnie do łóżka i wróć do gości.

Ja posłuszny jej "rozkazom' widząc jej totalny nieład po alkoholowy wziąłem metodą matczyną swoją żonę i zaniosłem ją do łóżka. Jak doszedłem do pokoju ona już spała więc położyłem ją na łóżku i nierozebraną przykryłem kocem. Gdy wróciłem na ogród to zobaczyłem, że koleżanka zbiera się do domu a szwagrostwo niezważając na nią zaczeło sie całować.

- Odprowadź mnie do autobusu, bo nie mogę patrzeć jak oni to robią. Podniecam sie niepotrzebnie.

Chwyciliśmy sie pod rękę i poszliśmy w kierunku furtki.

CDN.


Kuras



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora